Kiedyś naprawdę myślałam, że to drogie samochody, wille z basenem i ubrania od znanych projektantów. I szampan, koniecznie szampan, pity oczywiście do śniadania.
Cóż... dziś widzę, jak bardzo się myliłam. Oczywiście te wszystkie materialne rzeczy, niezwykle drogie, szykowne, piękne i wyjątkowe określają status majątkowy, ale nie są dla mnie już synonimem luksusu.
Jeśli miałabym określić, czym jest dla mnie luksus w chwili obecnej, to jest nim ten stan kiedy "nic nie musisz, wszystko możesz", to ta wolność.. zarówno w sensie finansowym, jak i mentalnym i przestrzennym. To ten moment, kiedy jesteś większy, niż pojawiające się na Twojej drodze wyzwania. To posiadanie możliwości wyboru.
To podważanie tego, co mówią i twierdzą i do czego przekonują nas inni, rzekomo dla naszego dobra. To odwaga, by iść własną drogą, pod prąd, znosząc pobłażliwe lub szydercze spojrzenia tych, którzy wiedzą lepiej.
Dziś luksus to dla mnie niedzielne poranki w domu, które jeszcze nie tak dawno musiałam spędzać w pracy, za którą teraz niespecjalnie tęsknię. Kolejne moje zajęcie również wymagało pracy w niedzielę, ale ponieważ było ono związane z moją pasją, nie odczuwałam tego, jako przykry obowiązek. Luksus to po latach robienia zalewajki, kawa codziennie parzona w kawiarce, niezależnie od tego jaki rwetes panuje z rana w domu.
To świadoma rezygnacja z wielu gadżetów, ubrań, kosmetyków na rzecz przestrzeni, braku przywiązania do czegoś i zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy, które z radością mogę przeznaczyć na to, co generuje chwile piękne i niezapomniane przeżycia.
To przebywanie wśród ludzi, dzięki którym wzrastam. To te małe momenty, dzięki którym mam poczucie, że w znacznej części jestem kreatorką swojego życia.
Taki luksus mnie interesuje. O taki luksus zabiegam.
Co dla Ciebie jest luksusem? Jestem niezmiernie ciekawa Twoich przemyśleń💚

Komentarze
Prześlij komentarz