Tekst napisany
prawie rok temu, zniknął w czeluściach i odnalazł się dziś. Od tego czasu wiele
się zmieniło. Nie ma pieluszek… ale jest siostra! No i moje podejście. Chyba mam więcej luzu w sobie.
RANEK
Mama, mamaaaa,
mamaaa….!
– Chcesz wyjść z
łóżeczka? – Yhmy (plus kiwanie głową)
– Nie uciekaj, ubieramy
skarpetki.
– Nie.
– Chcesz siusiu?
– Nie!
– Na pewno?
– Nie!
– Chodź do
łazienki, zrobisz siusiu.
– Nie!
– OK., zmienimy
pieluszkę.
– Nie.
– Tak, zmienimy,
jest mokra.
– Niiiie.
– I., to nie jest
pytanie, zmieniamy i już!
Pieluszka
ściągnięta.
– Zakładamy nową.
– Nie.
– No to majtki,
tylko będziesz musiał się pilnować.
– Nie.
– Coś założyć
musisz.
– Nie.
– Chodź po
skarpetki.
– Nie.
Skarpetki jakoś pojawiają się na stopach.
– Szybciutko
zmieniamy piżamę
– Nie.
– I., ściągamy
piżamę. Tutaj jest koszulka i spodnie.
– Nie.
– A chcesz na
nocnik?
– Nie.
– Ale pamiętasz,
że nie masz pieluszki?
– Nie.
– Dobra, ubieramy
się, zaraz będzie śniadanie.
– Nie.
– I., ściągamy
piżamę, w tej chwili.
– Nie.
– Dobra, raz,
dwa, trzy i po krzyku.
– Nie!
(…)
ŚNIADANIE
– Jesteś głodny?
– Nie.
– Nie chcesz
śniadania?
– Nie.
– A ja zjem,
jestem już głodna.
– Nie.
– No ja jestem.
Chodź, co byś zjadł?
– Nie.
– Posmarować ci
chlebek?
– Nie.
– To może zjesz
twarożek?
– Nie.
– Zjesz paprykę?
– Nie
– Usiądź przy stole.
– Nie.
– Chcesz wody?
– YHMY!
– Dobrze, usiądź,
zjemy śniadanie i wtedy będziesz się bawił.
– Nie.
– A możesz ściągnąć
te samochodziki ze stołu? Teraz jest na nim jedzenie.
– Nie.
– Umiesz powiedzieć
coś innego niż nie?
– Nie.
– Pamiętasz o
siusiu?
– Nie.
SPACER
– Idziemy na
spacer.
– Niiie.
– Idziemy, jest
ładna pogoda.
– Nie.
– Jest, nie pada
akurat. Chodź pójdziemy na zjeżdżalnię.
– Nie.
– Poszukamy
ioioio (śmieciarka, policja, straż pożarna – cokolwiek, co ma koguta i wydaje
dźwięki)
– Nie.
– Przecież
lubisz.
– Nie.
– Chodź, ubrać
kalesonki i spodnie.
– Niiiee (ryk).
– Jeszcze
sweterek.
– Niiie.
– Gdzie są twoje buty, przynieś buty.
– Nie-e.
– Kurtka, czapka, nie uciekaj, I., nie uciekaj, ubierzemy się szybko.
– Nie.
(…)
SPACEROWANIE
– Idziesz sam czy wchodzisz do rowerka?
– Idziesz sam czy wchodzisz do rowerka?
– Yhmy!
– Ale co, idziesz sam?
– Nie.
– No to wsiadaj.
– Nie.
– Nie rozumiem, idziesz czy jedziesz?
– Yhmy
– Idziesz?
– Yhmy.
– OK., tylko nie uciekaj mi.
– Założyć ci rękawiczki?
– Nie.
– Zaraz zmarzną ci ręce. Daj założę, zobacz będziesz miał dinozaury na
rękach.
– Nie.
(…)
A potem wracamy ze spaceru, jemy zupkę, udajemy się na drzemkę,
wstajemy, jemy obiad, bawimy się, jemy kolację, idziemy się kąpać, idziemy
spać.
Jakie jest drugie najczęściej używane słowo przez prawie dwulatka?
Mamoooo…. Daruję już wam nasze dialogi.

Komentarze
Prześlij komentarz